Witam, Dzień dobry, cześć, no w sumie to tyle...
Koniec recenzji.
Dziękuję,
Hahahahhahahahahahahahah Nie.
Żartowałem.
"Wampir śmieszku jebany"
Tak więc dzisiaj, czyli 15 lutego recenzujemy pierwszą część z Serii gier Assasin'S Creed.
Jest to Przygodowa gra akcji której fabuła osadzona jest w 1191 (jako Altaïr ibn La-Ahad) lub 2012 roku jako Desmond Miles.
(gra z roku 2007-konsole i 2008 PC)
W grze odwiedzimy następujące lokacje:
- Jerozolimę
- Damaszek
- Akkę
- Masyaf
- Arsuf
(teraz zamieszczę obrazkowy widok tych lokacji jakby się ktoś pogubił :v)
1) Jerozolima
2) Damaszek
3) Akka
4) Masyaf
5) Arsuf
Rozgrywka.
Gra jest sandboxem z Otwartymi lokacjami i możliwością wykonania zadań w dowolny sposób to znaczy, że możemy wybijać wszystkich po drodze (jeżeli ktoś lubi zabijać [patrz ja]) może tak to robić, ale jeśli posiadasz trochę finezji i nie chcesz stracić ani kawałka życia wtedy zabijesz z ukrycia (bardzo przyjemny sposób. osobiście polecam)
Grafika.
Graficznie gra jest przyjemna już na początku serii (a co serie jest coraz lepiej*-*)
Oczywiście paarę błędów jest typu:
-niewidzialne ściany
-npc mające ręce w połowie (serio widziałem :v)
Fabuła.
Fabuły nie zdradzę ale główny motyw to Walka Zakonu Assasynów z Zakonem Templariuszy.
Ocena? Mocne 8-9/10






